niedziela, 11 listopada 2007

Obrazki z Afryki II

W duzych miastach Kamerunu pracy nie ma zbyt wiele, dlatego wielu mieszkancow para sie handlem ulicznym. Chodniki pelne sa sprzedawcow oferujacych karty prepaidowe, zegarki, buty, owoce, paski, pieczone ryby, orzeszki ziemne, chipsy z plantain, krawaty czy szaszlyki. Co znaczniejsi maja jakis maly kramik, w ktorym wystawiaja swoje towary. Ci, ktorzy wybrali gastronomie, siedza przy swoich stoliczkach, na ktorych poustawiane sa flaszki po wodce i whisky wypelnione np caramel, czyli orzeszkami ziemnymi w karmelu obsypanymi cukrem. Pozostali, choc poruszajacy sie wsrod innych pieszych, sa latwo rozpoznawalni po tym, ze cali obwieszeni sa towarami. Lancuchy powiazanych butow, girlandy kart prepaidowych, petle z krawatow... Ci od obuwia to moi ulubiency - mimo, ze ciagle w ruchu, na glowie zawsze maja jednego buta, ktory z daleka sygnalizuje czym zajmuje sie utrzymujaca go postac. Takie chodzace reklamy Adidasa, przepraszam: 'Adidasa'.

Buty na glowie moze i wygladaja dziwnie, ale wcale nie wyczerpuja arsenalu mozliwosci transportowych tej - jak sie okazuje - pelnoprawnej ludzkiej konczyny. Plastikowy worek wypelniony drobnymi towarami o wysokosci rownej wzrostowi niosacego go czlowieka. Wiadro z ktorego az wylewa sie woda. Metalowa taca o polmetrowej srednicy, a na niej tuzin jajek, bagietki, sloik z majonezem, makaron... Wystarczy podejsc, a kilka sprawnych ruchow tragarza sprawi, ze bedziesz mogl napelnic zoladek typowym lokalnym zapychaczem. W wiekszosci wypadkow miedzy glowe a transportowane dobro wklada sie taka niby gabke z materialu, ktora pomaga utrzymac wszystko w pionie. Ludki sprzedajace buty sa jednak twardzielami i nie uciekaja sie do takich ulatwien.

Wracajac do aspektow ekonomicznych handlu ulicznego - konkurencja jest duza, a klientow niewielu. Dziewczyny siedzace po 2-3 miedzy zaparkowanymi samochodami, wolajace znudzonym glosem za przechodniami 'Orange? MTN?' sprzedaja moze 5 kart dziennie, i to przewaznie o niskich nominalach. Ilu przypadkowych pieszych kupi krawat? Handlarze zarabiaja grosze, sprzedajac marne towary biednym ludziom. Tylko ze tutaj zarabiac grosze, to troche co innego niz u nas. Z rozmow ze straznikami, kasjerami, kelnerami wynika, ze srednia placa dla pracownika niewykwalifikowanego to ok 30 - 40 tysiecy frankow miesiecznie. Od 60 do 80 dolarow. Moze wiec jednak kramarze wcale na swoim zajeciu nie wychodza zle...

Z racji tego, ze w dzielnicy gdzie znajduje sie nasz biurowiec ma swoja siedzibe wiele urzedow i instytucji, totez latwo mozna sie natknac na patrole wojska. Prawde mowiac, kojarza sie bardziej z bojowkarzami niz z regularnymi oddzialami - podwiniete rekawy, rozpiete pod szyja koszule, znudzona postawa. A do tego niejednolite uzbrojenie, bo Kamerun, jak wiekszosc krajow Afryki, nie opowiadal sie w czasie zimnej wojny po zadnej ze stron, co pozwolilo na duza dowolnosc w doborze dostawcow broni - choc wiekszosc sluzb posluguje sie francuskim sprzetem, swojskie Kalasznikowy tez nie sa rzadkoscia. Widok jadacego na motorowej taksowce soldata z wycelowanym w niebo karabinem nie jest tu wcale taki rzadki.

Etykiety:

wtorek, 6 listopada 2007

AIESEC w Kamerunie

[Jako ze post traktuje o AIESEC i zainteresuje pewnie glownie osoby z organizacja obeznane, wiec nie bede unikal uzywania wewnetrznych terminow. Krotki slowniczek dla niewtajemniczonych dolaczam na koncu tekstu]

Mialem ostatnio okazje chairowac konferencje dla Rad Wykonawczych AIESEC w Kamerunie, wiec jest dobra okazja, aby napisac pare slow o tym, jak funkcjonuje najwieksza organizacja studencka swiata w tym kraju.

Przede wszystkim powinniscie wiedziec, ze AIESEC w Kamerunie jest absolutnie bezkonkurencyjny na kontynencie, o czym swiadczy chocby fakt, ze zgarnal w tym roku drugi raz z rzedu UBS Excellence Award dla najlepszego kraju AIESECowego w Growth Networku. W chwili obecnej @Cam sklada sie z 3 komitetow lokalnych: w Douali, Yaounde i Buea oraz MC ulokowanego w Douali. Zaden z komitetow lokalnych nie zostal jednak uznany przez uniwersytet w swoim miescie. Efekt? MC jest jedynym komitetem, ktore ma biuro. Wlasciwie biuro to troche za duzo powiedziane - po prostu jeden z pokojow w wynajmowanym przez MC mieszkaniu jest pokojem roboczym. Stoja tam 4 dosc wiekowe komputery, z ktorych dwa [te nowsze] zostaly - po wycofaniu z uzytku - przekazane AIESEC przez moja firme w czasach, gdy wciaz funkcjonowala pod nazwa Ernst & Young.

Kamerun zorganizowal w tym roku ok. 60 praktyk, z czego zdecydowana wiekszosc (okolo 50) stanowia praktyki przychodzace. Praktyki organizowane sa glownie w ramach Empowering Africa Program. EAP jest inicjatywa realizowana przez wszystkie panstwa Growth Networku, ktorej zadaniem jest - jak sama nazwa wskazuje - wspomaganie rozwoju lokalnych firm i organizacji oraz samych Afrykanczykow. Zalozeniem EAP jest realizacja praktyk zwiazanych z przedsiebiorczoscia, turystyka i edukacja nt. HIV/AIDS miedzy panstwami-czlonkami GN. Praktyki te sa bezplatne [nawet jesli staz odbywa sie w firmie], zapewnione jest jedynie zakwaterowanie i wyzywienie u lokalnej rodziny.

EAP jest inicjatywa malo trafiona. Efekty liczbowe [ponad 40 praktyk w samym Kamerunie] moga byc imponujace, ale nie przekladaja sie na realizacje zalozen programu. Osoby planujace i implementujace EAP chyba nie wziely pod uwage tego, ze malo kogo w Afryce stac na wyjazd na praktyke wolontariacka za granice. Efekt jest taki, ze zdecydowana wiekszosc stazystow przyjezdzajacych na program stanowia wcale majetni Europejczycy i Amerykanie. Same praktyki tez trudno nazwac rozwojowymi - w zdecydowanej wiekszosci przypadkow praktykanci narzekaja na totalny brak zadan. Organizacje wspolpracujace z AIESEC w ramach EAP nie ponosza zadnych kosztow zwiazanych z przyjmowanymi stazystami, nie czuja sie wiec specjalnie zobowiazane do wykorzystania ich potencjalu. W skrocie: z programu wspierajacego rozwoj Afrykanczykow oraz lokalnych instytucji zrobilo sie wakacyjne biuro turystyczne dla bogatych studentow z Polnocy, ktorym National Geographic juz nie wystarcza.

Zastanawia Was jak to mozliwe, ze rozpoczeto implementacje programu tak odstajacego od lokalnych realiow? Coz, jest to efekt jednej z bolaczek AIESEC w Afryce - brakuje miejscowych ludzi gotowych podjac odpowiedzialnosc i objac stanowiska kierownicze w organizacji. Dlatego dyrektorami Africa GN najczesciej zostaja osoby z innych kontynentow, majace raczej metne pojecie o wyzwaniach stojacych przed panstwami Afryki. Na nizszym szczeblu problemem bywa nawet skompletowanie MC [w tym roku w Kamerunie tylko 4 osoby] czy Rad Wykonawczych.

To, co wyroznia AIESEC w Kamerunie na tle innych panstw czlonkowskich w Afryce, to dobrze rozwiniete kontakty z firmami. Dzieki temu co roku organizowane sa tutaj wysokiej jakosci praktyki MT, jak chocby te w mojej firmie, czy ostatnio w PwC. EPs przyjezdzajacy na praktyki w MTN, poludniowoafrykanskim koncernie telekomunikacyjnym, czesto przedluzaja sobie umowy lub przenosza sie do oddzialow firmy w swoich krajach ojczystych. Wciaz chyba dostepne sa praktyki w Yaounde, w ramach ktorych wyklada sie na prywatnej uczelni ekonomie, finanse lub rachunkowosc, za przyzwoite pieniadze oraz z oplaconym zakwaterowaniem i biletem w dwie strony. Szczerze mowiac, rzadko mozna znalezc tak dobre praktyki w AIESEC w Polsce. Zreszta praktyki to nie wszystko. Wspolpraca z Kenya Airways umozliwia czlonkom tutejszego AIESEC uczestnictwo w konferencjach miedzynarodowych i globalnych, kooperacja z bankiem Standard Chartered zaowocowala wysokim grantem na EAP. Biorac pod uwage jak biedny jest to kraj, efekty robia wrazenie.

O samej konferencji i jak to wszystko wszystko wyglada od kuchni moze w ktoryms z kolejnych postow.

Slowniczek:
@Cam - AIESEC Cameroon
chair - osoba prowadzaca konferencje, taki moderator czy (a fe) konferansjer.
Growth Network [GN]- kraje czlonkowskie AIESEC podzielone sa na 6 regionow, zarzadzanych na poziomie globalnym przez dyrektorow regionalnych i rady regionalne. Te regiony to Africa, AP - Asia Pacific, CEE - Central and Eastern Europe, MENA - Middle East and North Africa, SS - Spanish Speaking, WENA - Western Europe and North America. O ile sie nie myle osobny region dla Kaukazu i Azji Centralnej nie zostal jeszcze oficjalnie zatwierdzony.
International Congress - najwieksza doroczna konferencja organizowana przez AIESEC, grupujaca reprezentantow wszystkich krajow, gdzie AIESEC jest obecny.
MT, DT, ET, TT - pod tymi skrotami kryja sie oznaczenia 4 rodzajow praktyk organizowanych przez AIESEC, w kolejnosci: menedzerskich, spolecznych, edukacyjnych i technicznych.

Etykiety: