Dzieje @Kirgistan #3
Szybka informacja dla osob, ktore nie wchodza na bloga codziennie z jezykiem do pasa wyczekujac nowych postow - po dwoch tygodniach posuchy pojawily sie 3 nowe - KG spoleczno - ekonomicznie #3 i #4 oraz Life in Bishkek #2. Do tego jeszcze Dzieje @Kirgistan #3... Czekam na komentarze ;)
Tak jeszcze zeby Was zupdateowac ciut ciut zanim wyjade, krotko o tym, jak teraz wyglada @KG.
MC
MC uleglo poszerzeniu i w chwili obecnej sklada sie na nie 5 osob:
Elina - MCP, pomyslodawczyni i inicjatorka AIESEC w Kirgistanie. Bardzo sympatyczna studentka 4. (ostatniego) roku AUCA. Pisalem o niej i pisac bede, wiec idzmy dalej.
Irina - MCVP X, bardzo sympatycza i pomocna dziewczyna. Sprowadzenie Bena dodalo jej skrzydel, podobnie praca z komisja X. Ostatnio mielismy tez swietna rozmowe, dostalem porzadny feedback, wedle wszelkich prawidel sztuki. No i fajno :)
Siergiej - MCVP PD, zreszta student psychologii. Fajny gosc, ogarnia Eline i Irine jak zaczynaja odplywac w swiat dziwnych sformulowan =) Facet to jednak facet.
Nellya - MCVP PR. Bardzo fajna, zaangazowana i pracowita osoba, ciagnela komisje PR jako chair i dzialala w Masterclass. Teraz odpowiada za PR z poziomu MC, a Masterclass umarl, wiec nie ma klopotu. Szkoda tylko, ze taka cicha... No nic, trzeba bedzie aktywowac w niej leadership =) Zna kirgiski, rosyjski, angielski, turecki, uczy sie chinskiego. Jest mulatka, a kiedy ktos spytal ja co to w jej przypadku znaczy... Coz, lista narodowosci byla dluga.
Ailur - MCVP Finance, kolezanka Eliny z uniwerku. Tak naprawde jest z Turkmenistanu i tam studiuje, a do Kirgi przyjechala tylko na semestr, tym niemniej potrzebowalismy kogos, kto ogarnie strone finansowa stowarzyszenia, a ona podobno sie na tym zna. Nie moge na razie wiecej o niej napisac, bo jeszcze nie mialem okazji z nia porozmwiac.
Mamy 3 projekty:
Insight
Projekt koncentrujacy sie na pomocy nastolatkom z domow dziecka. Dzieki zajeciom z praktykantami beda oni mieli okazje nauczyc sie jezyka obcego oraz obslugi komputera, a takze, co byc moze jeszcze wazniejsze, poznac ludzi, ktorzy przyjechali specjalnie po to, by sie z nimi spotkac. Mysle, ze bedzie to dla tych dzieciakow bardzo wazne.
Juz teraz udalo im sie nawiazac wspolprace ze Stowarzyszeniem Mlodziezy Patriotycznej [co brzmi troche strasznie dla ludzi wychowanych w kraju Mlodziezy Wszechpolskiej, ale to zupelnie insza inszosc], dzieki czemu praktykanci beda mieli za darmo zakwaterowanie, sniadania i kolacje, a dzieciaki z sierocinca beda mogly brac udzial w konferencjach i szkoleniach prowadzonych dla czlonkow tej organizacji.
Poza tym firma Privilegia bedzie mogla zapewnic praktykantom na razie nieokreslona ilosc pracy jako nauczycielom angielskiego, dzieki czemu beda mogli sobie dorobic. Mirlan twierdzi, ze jakies 50 dolcow to pesymistyczny szacunek. Powiem Wam, ze w Biszkeku to wcale nie jest malo, w zasadzie mozna za tyle wyzyc. A jesli ma to byc tylko kieszonkowe, to tym bardziej.
Jest oczywiscie jeszcze sporo do zrobienia, tym niemniej zapowiada sie bardzo w porzadku.
Mirlan - jest tez w komisjach X i PR. Fajny koles z okolic Naryn, rosyjskiego zaczal sie uczyc dopiero pare lat temu, a angielski poznaje bodaj od 1,5 roku i, musze przyznac, jak na tak krotki okres czasu posluguje sie nim nader sprawnie. Zdal Insight!
Nargiz - Bardzo rozbrykana i wesola osobka. Ma duzo pomyslow i sporo kontaktow, czasem tylko trzeba ja nieco ogarnac =) Jak juz wspomnialem, studiuje na Cyprze, a do Kirgi wraca tylko na wakacje... I niedawno wrocila na swoja wyspe.
International Studentship
Projekt adresuje w zasadzie 2 issues - brak skutecznej promocji Kirgistanu jako swietnego miejsca dla turystow oraz zanikajaca kulture kirgiska. Dziewczyny [Masza i Nazik] chca sprowadzic praktykantow do firm turystycznych, a gdy juz sie zjawia, zostana poddani intensywnemu praniu mozgow za pomoca szkolen i warsztatow z wyrabiania cudow wszelkich z Kirgistanem zwiazanych. Sa tez jakies pomysly eventu dla studentow, ale na razie za wczesnie by o tym mowic. Jest spora szansa na wspolprace ze Zwiazkiem Firm Turystycznych Kirgistanu, wiec calkiem mozliwe, ze wkrotce reklama lub notka projektu znajdzie sie w gazecie rozsylanej do najwazniejszych przedsiebiorstw z branzy. Ale o tym poki co - sza!
Nazik - fajna i bystra dziewczyna, zdala Insight [!] i podarowala mi najnowszy krzyk mody - bejsbolowke, ktora stala sie moja ulubiona czescia garderoby od kiedy wybralem sie do fryzjera.
Masza - fajna i bystra dziewczyna, choc nie zdala Insighta i nie dala mi bejsbolowki. Ale za to widziala 'Sare' i 'Ogniem i Mieczem' i bardzo jej sie podobaly.
Trust & Freedom
Tutaj tez sie dzialo, oj dzialo - koordynator jest bardzo zmotywowany, by zrobic projekt zwiazany z bankowoscia i uslugami finansowymi, dzieki czemu np. firmy nie posiadajace konta [a jest ich tutaj calkiem sporo] zdecydowalyby sie na ten niezwykle odwazny krok ;). Niestety, mial ogromny klopot z dwiema dziewczynami, ktore mialy z nim wspolpracowac, a nic przychodzily na umowione spotkania, na spotkaniach komisji tez sie nie pojawialy... I w koncu zdecydowal sie 'wymienic je' na jednego ze swoich znajomych. Projekt ma przez to troche tyly, ale poniewaz motywacja Leontiego nie wydaje sie obnizac, jestesmy optymistami.
W chwili obecnej w projekcie zaangazowani sa Leonti i Daniel.
Leonti - od poczatku przypomial mi troche Adama Orlika z naszego komitetu jesli chodzi o zachowanie, podejscie, ale i pracowitosc, wiec kiedy uslyszalem nazwe, jaka wymyslil dla swojego projektu, nie moglem sie nie usmiechnac [projekt Adama nazywa sie Faith & Strength :)]
Daniel - nasz nowy czlonek projektu Trust & Freedom. Nie wiem o nim za wiele poza tym, ze czasem sluzy mi i Leontiemu za tlumacza :)
Mielismy tez jeszcze jeden projekt:
Masterclass
Tutaj byly niejakie klopoty, gdyz o ile pomyslow dotyczacych wykorzystania praktykantow gdy juz przyjada bylo sporo, o tyle koncepcji nt. tego do jakich firm i w jakim celu mieliby przyjechac nie bylo wcale =) Potem skipnela sie jedna osoba, koordynator jakos przesadnie nie przejmowal sie tym, co sie dzieje, inna osoba tez nie byla zbytnio zaangazowana, Nellya wyladowala w MC i zostal w zasadzie sam Vadim. Jeszcze do konca nie wiemy, co z nim zrobimy, ale mam nadzieje, ze uda sie go wlaczyc w strukture...
No a poza tym wciaz scieramy sie z
Compendium
W spotkaniach dotyczacych naszych wewnetrznych regulacji uczestniczyc ma MC, Zemfira, jako jedna z fundatorek AIESEC tutaj i osoba o dosyc duzej wiedzy o naszej organizacji, oraz Aigul, ktora kiedys aktywnie wspierala Eline i Zemfire, a poza tym jest studentka prawa.
Zreszta z tym Task Forcem mamy sie niezle przezycia - juz moje pierwsze spotkanie, wowczas tylko z Zemfira, przynioslo ciezki, i poki co nierozstrzygniety, boj o stopien szczegolowosci i nakazowosci tego swoistego Statutu AIESEC KG. Mi sie marzy model amerykanskiej kontstytucji, bardzo prostej, a dzieki temu uniwersalnej i elastycznej, Zemfira jest zwolenniczka szczegolowych przepisow, ktore zapobiegalyby 'underperforming' czlonkow LC.
Prosty przyklad: zaczelismy myslec nad struktura MC @KG. Zemfira zaproponowala, ze pokaze mi swoj pomysl, a potem ja pokaze jej swoj. No i rozrysowala mi strukture z MCP, MCVP wymienionymi z funkcji i dwoma koordynatorami pod kazdym, tez z nadanymi funkcjami. Chciala takie cudenko wstawic do Statutu wraz z Job Description kazdej z tych osob. Spojrzalem, przelaklem sie ciut ciut, a zapytany, jak ja bym okreslil strukture MC w statucie AIESEC KG, odparlem niepewnie 'MCP i co najmniej jeden MCVP?'
Zajrzelismy do Statutow @PLAD i @R&K dla porownania. W polskim - MCP i co najmniej 2 MCVPs, w rosyjskim - MCP i 4 wymienionych z funkcji MCVPs wraz z podaniem JD kazdego na pol strony :) Zabawne... zwlaszcza, ze wczesniej ani ja ani Zemfira nie czytalismy tych dokumentow.
Na szczescie Zemfira jest osoba bardzo otwarta, swietnie sie z nia dyskutuje, bo jest twarda, ale fair - naprawde zastanawia sie nad argumentami drugiej strony, podaje swoje, ale potrafi ustepowac. Mysle, ze wychodzi jej to lepiej niz mi... Ale moze to tylko zludzenie. Na pewno sprawy nie ulatwia to, ze dyskutujemy w znacznej mierze o wartosciach, gdzie okreslenie 'racjonalne argumenty' jest w zasadzie oksymoronem...
Znalezlismy wyjscie z tego impasu - decyzje bedzie podejmowac MC jako osoby, ktore beda potem pracowaly podlug tego kompendium. Wszak ja jestem tylko CEEDerem, a Zemfira juz nie jest aktywnie zaangazowana. Nie ma to jak delegowac na formalnych zwierzchnikow ;)
Na drugim spotkaniu przebrnelismy przez wiekszosc regulacji dotyczacych czlonkowstwa i tez bylo goraca... A przed nami wciaz struktura, Rada, wybory... Ossstro.
Aigul - zaangazowana w AIESEC jesienia i zima zeszlego roku, potem wyjechala na polroczna wymiane do St. Petersburga. Teraz wspiera nas troche z oddali, szukajac nam lepszego biura, pomagajac od strony prawnej [studiuje prawo]. Bardzo [bardzo!] zgrabna :)
Zemfira - wraz z Elina zalozyly AIESEC w Biszkeku i dlugo stanowila jego glowna podpore. Obecnie koncentruje sie bardziej na studiach i praktyce w banku, ale z entuzjazmem zareagowala na moja propozycje pomocy przy kompendium.
Nom, to tyle - szczerze mowiac projekt tego posta byl gotowy kawal czasu temu i teraz go tylko zupdateowalem. Obiecuje, ze nastepny wrzut bedzie wiernie przedstawial sytuacje @KG... Kiedy wroce powinnismy byc w czasie tutejszego @Weeka, wiec bedzie sie dzialo.
3 Comments:
Fajnie się czyta o tym Twoim Kirgistanie :)
Teraz to już nie wiem, gdzie mam jechać... Swiat niby taki wielki a wydaje sie ze wszedzie tak blisko!!!
Buziak i czekam na nastepne posty
no.. i juz dalej wiesci nie ma.. a ja zmienilam link na blogu rady :P licznik tez jest a tutaj cisza...
Gdyby blog rady tak smigal jak blog Bartka, to bym wreszcie mogla sie dowiedziec co sie dzieje w KLu ;)
Ale do rzeczy...
Drogi Bartku... przyznam sie szczerze, ze czytam Twoje posty chetnie i zawsze oczekuje, aby swoj glod informacji nakarmic wiadomosciami o Kirgistanie i Twoim w nim zyciu. I ja... taki maminy zapiecuch, pod wplywem Twoich postow, nabieram checi na wymarsz, tudziez wylot w dalekie, nieznane rejony. Do wakacji to moze wytrzymam, ale pozniej na pewno gdzies wybede, by poznawac nieznane i odkrywac nieodkryte.
Jednym slowem (a raczej trzema): dzieki za bloga :) I jak to celnie ujela Ewelina: "czekam na nastepne posty"...
Post a Comment
<< Home